59. Muzyczny Festiwal w Łańcucie – czytaj z PIK

59. Muzyczny Festiwal w Łańcucie, fot. arch. Muzeum

59. Muzyczny Festiwal w Łańcucie w dobie pandemii przebiegał niecodziennie, co w zasadzie jest oczywiste.

Maj minął bez rzęsiście oświetlonych okien Sali Balowej wieczorną porą, kiedy przez otwarte okna płynęły dźwięki muzycznych suit, sonat, polonezów i innych utworów okraszane często dodatkiem ptasiego trelu. Zabrakło elegancko ubranych pań i panów nieśpiesznie kierujących się do zamkowej bramy, by posłuchać koncertujących przed wejściem kameralistów…

I już wydawało się, że zamkowe wnętrza nie będą gościć muzyków tego roku, kiedy zapadała decyzja o wrześniowych nagraniach. Wiele dni trwały koncerty nagrywane pracowicie przez TVP 3 Rzeszów, by teraz można je było emitować w coniedzielnych odcinkach. Trzeba zasiąść przed telewizorem, warto, bo zupełnie odmienny tegoroczny Festiwal i w tym przyniósł niespodziankę – koncerty nagrywane były nie tylko w Sali Balowej, ale w różnych wnętrzach zamkowych. Zobaczymy Galerię Rzeźb, korytarz II piętra, czy nawet Bibliotekę. Brakowało tylko publiczności. Muzykom zapewne także.

  MZŁ