Historie z Pałacówki
Małżeństwo, które przed laty zamieniło rytm wielkiego miasta na oddech wśród lasów i wzgórz, przyznało, że decyzja o osiedleniu się w Łękach Dukielskich nie była tylko zmianą adresu - to był akt miłości do inspirującego miejsca, w którym natura i kultura splatają się w jedność.
Ich drewniany, wypełniony twórczym spokojem ducha dom na wzgórzu Pałacówka stał się przestrzenią, w której tradycja Beskidu Niskiego zaklęta jest w fakturze drewna i płótna. Tam, gdzie inni widzą tylko krajobraz, oni odkrywają historie - zapisują je w rzeźbach i malowidłach, nadając kształt emocjom i chwilom.
Barbara, czerpiąc z bogactwa sakralnych ornamentów tego regionu, tworzy obrazy oraz ikony, podczas gdy Zbigniew łączy przede wszystkim pasję do snycerstwa z pejzażem beskidzkim. Razem zaś zajmują się rękodziełem, a także prowadzą gospodarstwo, w którym wytwarzają kozie sery. Przygoda z hodowlą kóz rozpoczęła się wiele lat temu, w momencie przyjęcia do gospodarstwa dwóch małych kóz, które - jak przyznała z uśmiechem Barbara - szybko zamieniły się w pokaźne stadko, które obecnie liczy 28 sztuk. Gospodarstwo Państwa Marchewków można odwiedzić nie tylko, by zakupić obrazy, ikony lub rzeźby z galerii, którą prowadzą, ale także by oddać się kozoterapii, a na tę aktywność jest wielu chętnych.
Bohaterowie dzisiejszego spotkania zgodnie stwierdzili, że miłość do Beskidu Niskiego zawdzięczają możliwości bezpośredniego obcowania z kulturą, tradycją i naturą tego niezwykłego rejonu, który sprzyja pasjom twórców niezależnie od wieku. Jak zaznaczył Zbigniew Marchewka: „w każdym momencie życia można zacząć, trzeba tylko chcieć poświęcić temu czas.”
Spotkanie okazało się nie tylko prezentacją rękodzieła, ale także chwilą refleksji nad pędem codzienności - hołdem złożonym wyjątkowej kulturze i niepowtarzalnej duszy Beskidu Niskiego.
JDK