Wdzięczna lutni moja – spektakl o literaturze staropolskiej w Wiśniowej PIK | Podkarpacki Informator Kulturalny – Wydarzenia i Kultura

Przejdź do treści

Wdzięczna lutni moja – Perły literatury staropolskiej

Wdzięczna lutni moja, fot. B. Sobota, bywalec w Wiśniowej

Pod takim tytułem w słoneczną niedzielę 14 czerwca 2026 roku w Powiatowym Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej odbyła się prezentacja spektaklu teatralno-muzycznego w reżyserii Roberta Chodura i z jego aktorskim udziałem.

Literackie arcydzieła na scenie

Przygotowany przez niego scenariusz zawierał fragmenty "Krótkiej rozprawy między trzema osobami: Panem, Wójtem, a Plebanem" Mikołaja Reja i tegoż autora "Figliki", czyli fraszki, żartobliwe i sprośne, bez których, jak słuchaliśmy w komentarzu "życie byłoby mdłe jak potrawa bez soli". Cały spektakl mienił się barwnymi kolorami literackich odniesień do różnych sfer ludzkiego żywota, tego w samotności i tego w zbiorowym przeżywaniu świata. Oczywiście, nie mogło zabraknąć mistrza z Czarnolasu - Jana Kochanowskiego, z którego wzruszających dzieł można było usłyszeć fragmenty "Pieśni świętojańskiej o Sobótce", wzniosłe psalmy pełne miłości do Boga, przejmujące w swym wyrazie treny, pełne żałości po stracie ukochanej Urszulki, pieśni, frywolne fraszki, wreszcie wzniosłe słowa o miłości Ojczyzny, o posłannictwie rządzących, obowiązkach nas wszystkich, jak słuchaliśmy w komentarzu "by pospołu rozważyć, jaką cnotę nad bogactwa przedkładać trzeba" i pouczenie: "Żyjmy tak, aby rozum i radość i dbałość o Rzeczpospolitą szły razem".

Artystyczna współpraca i emocje

Miałem wielką przyjemność towarzyszyć jako aktor i kierownik muzyczny spektaklu naszemu znakomitemu mistrzowi rzeszowskiej sceny Robertowi Chodurowi, który tchnął w tę niecodzienną prezentację ducha autentycznej radości, filuternych uszczypliwości i powagi, kiedy trzeba. A język dawnych wieków wcale nie jest łatwy! Wszelako w ludzkiej naturze nic się nie zmieniło i od dobrego jadła i napitku do hulaszczej zabawy w polskich obyczajach niewiele trzeba! Przeto bawiliśmy się setnie, nie zapominając, że kiedy Ojczyzna w potrzebie, staniemy wszyscy w jej obronie.

Uroczym dopełnieniem staropolskiego obrazka z polskiego krajobrazu dawnych wieków była starannie dobrana muzyka polskiego renesansu - Mikołaja Gomółki i nie tylko, w świetnym wykonaniu dwóch młodych artystek orkiestry naszej Filharmonii – Aleksandry Jarosińskiej – skrzypce i Jagody Pietrusiak-Kasprzyk – flet, które w barwnych strojach, w zgrabnych ukłonach i uśmiechach stworzyły nastrój wdzięcznej zabawy, ale też i smętnych i głębokich zamyśleń. Wszak muzyka łagodzi obyczaje!

Tradycja kultury w Wiśniowej

Po dziesięciu już prezentacjach kolejnych ksiąg naszej epopei narodowej „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza (ostanie dwa w przygotowaniu) przedstawionych w oficynie dworskiej w Wiśniowej, widzowie i słuchacze mieli okazję zanurzyć się w pełną humoru, ale i patriotycznych uniesień spektakl z bogatego dorobku naszej narodowej kultury, której wartości pozostają niezmienne i pouczające dla kolejnych pokoleń Polaków.

Rzecz całą zorganizowało Towarzystwo im. Zygmunta Mycielskiego w Wiśniowej. Zadanie współfinansowano z budżetu Województwa Podkarpackiego w ramach programu WspółKultura, a także ze środków Powiatu Strzyżowskiego i Banku Spółdzielczego w Strzyżowie. Stroje wypożyczył Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, elementy scenografii - Dom Kultury „Sokół” w Strzyżowie, a gospodarz obiektu – Powiatowe Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej zadbało o stronę organizacyjną i promocyjną spektaklu. Za tę życzliwą i cenną pomoc bardzo serdecznie dziękujemy!

Andrzej Szypuła

Prezes Towarzystwa im. Zygmunta Mycielskiego w Wiśniowej