Barbara Porczyńska. Wystawa „Oddycham” w Biurze Wystaw Artystycznych w Krośnie
Wystawa "Oddycham" Barbary Porczyńskiej to opowieść o kryzysie, wytrzymałości i powolnym odzyskiwaniu kontaktu z własnym ciałem i emocjami. Artystka tworzy poruszający zapis osobistego doświadczenia balansowania między rolami, presją codzienności i potrzebą przetrwania.
Wernisaż:
Uroczysty wernisaż odbędzie się 6 czerwca o godz. 18:00 i będzie tłumaczony na polski język migowy. Kuratorką ekspozycji jest Agata Sulikowska-Dejena.
Oddychaj. Rozluźnij ubranie, by nie ograniczało swobodnego oddechu. Wdech przez nos. Poczuj, jak powietrze przepływa przez tube ciało, wypełnia je. Przytrzymaj je przez kilka sekund, a następnie zrób powolny wydech przez usta. Utrzymuj równy rytm, oddychaj powoli i regularnie. Wdech… wydech… Nie myśl. Oddychaj.
"Nauczyłam się oddychać. Niespodziewanie miłe uczucie" - pisze w swojej nowej książce artystka. Oddech to najbardziej naturalna i podstawowa czynność, ale w niektórych momentach życia wymaga nadludzkiego wysiłku. Ciało odmawia współpracy, wszystko boli, a w chwilach największego napięcia uświadamiamy sobie, że nie oddychamy, że brakuje nam powietrza.
W takim momencie bezdechu znajdujemy się podczas wystawy Barbary Porczyńskiej. Jest to intermedialny zapis procesu rozpadania się na kawałki, a następnie powolnego powrotu do życia. Działania artystyczne w tym przypadku stają się autoterapią i metodą samopoznania.
Między rolą matki a artystki – uniwersalna opowieść o kryzysie
Głęboko osobiste prace układają się w bardzo uniwersalną opowieść o długotrwałym przekraczaniu granic własnej wytrzymałości, balansowaniu między rolami matki i artystki, presji społecznych oczekiwań i braku systemowej pomocy w przypadku kryzysu psychicznego dziecka. Mówią o bezsilności i wyczerpaniu oraz tłumieniu własnego bólu. Będąc rodzicem, musisz być w swym cierpieniu dyskretna:
„Umrzyj sobie tam w środku, zemdlej na chwilę, byle po cichu i w pozycji pionowej, wypluj własne serce, tylko na chusteczkę, by dzieci nie widziały, bo właśnie idą z tobą na spacer, jesteś ich matką, opiekunką…” – pisze artystka.
Współodczuwamy towarzyszące temu stanowi emocje, stając przed płótnami wypełnionymi wizerunkami bezwładnej sylwetki artystki. Jej wyczerpanie i nieobecność w ciele potęguje pusta i martwa przestrzeń wokół. Razem z malarką doznajemy co rusz to nowego dyskomfortu. Czujemy się wtłoczeni w ciasną przestręń, przygnieceni sprzętami lub osobami, przeciążeni bodźcami.
Motywy rodziny i utrata kontaktu z ciałem
Dzieci – temat, który dotychczas dominował w malarstwie artystki – na obecnej wystawie został potraktowany w sposób mniej dosłowny. Poprzez motywy lotu, gniazda lub piskląt artystka zaznacza obecność rodziny, ale skupia się przede wszystkim na sobie i na tym, czego sama doświadcza.
Utratę kontaktu z ciałem unaocznia częsty zabieg rozszczepiania własnej postaci i rozmywania jej granic. Pojawiają się tu:
- zwielokrotnione wizerunki malarki na obrazach,
- amorficzne, pozbawione głów formy tekstylne, nazwane przez nią „odkształtami przyziemnymi”.
Jawa miesza się ze snem. Wyśnione „odkształty” materializują się w zdeformowanych, pełzających po podłodze ciałach. Typowy atrybut snu – koc – nie daje bezpieczeństwa ani ciepła. Pozszywany z twardych tekturowych opakowań i skrawków dziecięcej pościeli bardziej odziera ze złudzeń, retraumatyzuje, niż koi.
Barbara Porczyńska, sięgając po rozmaite media, łącząc przeszłość z teraźniejszością oraz jawę ze snem, tworzy wielowymiarowy obraz przesilenia i dryfowania w nieznanym kierunku – stanu, w którym wobec groźby zatonięcia tworzenie jest jedyną znaną strategią przetrwania.
Informacje organizacyjne
- Wystawa: „Oddycham”
- Artystka: Barbara Porczyńska
- Kuratorka: Agata Sulikowska-Dejena
- Wernisaż: 6 czerwca, godz. 18:00 (tłumaczony na polski język migowy)
- Partner Biura Wystaw Artystycznych w Krośnie: Orlen.