Krzysztof Korab "... i jakoś to będzie".
Biuto Wystaw Artystycznych w Rzeszowie zaprasza 12 marca o godz. 18:00 na wernisaż wystawy Krzysztofa Koraba "... i jakoś to będzie".
Uczucia świata zakamuflowane pod kolorowymi szlajfkami.
Jestem obserwatorem, szkicownikiem, niechętnym uczestnikiem.
Człowiek, tak wiele słów wypowiedzianych, a tak mało prawdy w treści.
Tak wiele słów i pustka.
Obserwuję i notuję w sobie lekko komentując to co widzę dookoła, ale nie to co widoczne na pozór, lecz to co w głębi ukryte, niewypowiedziane.
Stan ducha.
Wielość działań, mnogość nadużyć rzeczywistości działa otępiająco, czujemy się ogłuszeni natłokiem informacji, treści, wiadomości, reklam ... i przepisów oraz rad na szczęśliwe i długie życie. Ciężko nam odnaleźć samych siebie, gdy wokół tyle drobnych „przeszkadzajek”.
Współczesny człowiek staje się śmietnikiem, kontenerem na odpady. Jest zbiorem, a chciałby oddechu wolności, indywidualności.
Chaos i hałas zagłusza w ludziach naturę spokoju, chęć wytchnienia, przystania w biegu, powrót do korzeni egzystencji.
Małe obrzydliwości świata tkwią jak drzazga, nie pozwalając swobodnie iść dalej. Przyzwyczajamy się do nich i traktujemy je jak aktywną część codzienności. Stają się normą, nikogo nie dziwią. Ilość negatywnych informacji przygniata do podłogi. Zabija w nas to co świeże, wolne, prawdziwe, naturalne. Obserwuje w ludziach strach i lęk poprzez napływające zewsząd wiadomości. Widzę obawę o przyszłość, destabilizacje prawd, podziały.
Opowiadam historię w której kolor i forma w sposób abstrakcyjny, niefiguratywny odnoszą się do reakcji na nadmiar bodźców. Jak pokazać spektrum problemu w sposób nierealistyczny, tak by miał wydźwięk metaforycznie uniwersalny? Poszukuję rodzaju ekspresji na wyrażanie niepokoju i warstw emocjonalnych człowieka, wpływu codzienności na samopoczucie, a w konsekwencji reagowania na bodźce.
Farba, sznurek, tkanina są tylko twórczym medium. To co istotne kryje się w głębi pod warstwami wypracowanego śladu lub wyplatanej materii. Ekspresja, agresywna linia, intensywność koloru są dla mnie sposobem komunikowania się z otoczeniem.
W malarskiej tkance układ nerwowy pulsuje i tętni energią malowanego obrazu i wyplatanej materii. Energia emocji, przeżyć i myśli kłębi się w poszukiwaniu ujścia, uczucia katarsis.
Powyższym chcę pokazać wagę tematu i wszechobecne zmęczenie. Chcę się „wygadać”, wypluć to co mi ciąży.
Hałas myśli jest zamknięty w ciele.
Hałas, a w kontrze „CICHO SZAAAA”
Bezgłos jako nirwana, niebyt.
Cisza budzi demony?
Cisza daje ukojenie nerwów w strzępach?
Chciałbym wszechobecną ciszą czuć się ukołysany do snu.
Krzysztof Korab - urodzony 26 lipca 1994 roku w Gliwicach. Studiował Malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. W 2018 r. uzyskał dyplom z wyróżnieniem w autorskiej pracowni malarstwa prof. Ireneusza Walczaka, następnie otrzymał wyróżnienie w konkursie „Najlepsze Dyplomy Akademii Sztuk Pięknych 2018” w Gdańsku. W 2023 r. otrzymał nagrodę prezydenta miasta Gliwice w dziedzinie kultury, kategoria Młodzi Twórcy. Artysta prezentował swoje prace na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. Zajmuje się malarstwem, tworzeniem obiektów jak i tkanin artystycznych.
„Moja droga artystyczna była zawiła. Postanowiłem postawić na poszukiwania własnych środków wyrazu i eksperymenty z samą formą malarską i graficzną. Kolory i linearność są sposobem na wyrażanie emocji jak i inspiracją samą w sobie. Plama koloru zderzona z linią buduje napięcie i dysonans poznawczy. W moich działaniach poszukuję prawdy materii malarskiej, struktury obrazu. W sztuce wypowiadam się samym obrazem, nie słowami. Forma i kolor są wyrazem ekspresji, której poszukuję wciąż na nowo, odkrywając to co nie odgadnione, niewypowiedziane.
Sztuka jest dla mnie sposobem wyrażania emocji, kreowania wyimaginowanego świata popartego rzeczywistością realną, tworzenia i szukania tego czego nie ma. Inspiracje czerpię z tego co mnie otacza. Ludzie, ich energia, historia, to co przeżywają, to o czym marzą, relacje i doświadczenia są dla mnie punktem wyjścia, podwaliną konstrukcji obrazu. Deformacja rzeczywistości widziana w krzywym zwierciadle pobudza wyobraźnię, wyostrza zmysły, buduje koncept obrazu. Reinterpretacja powstałego obrazu jest sposobem na tworzenie nowego, innego poglądu na świat wokół mnie.Priorytetowe jest dla mnie rozwój myśli intelektualnej zawartej w obrazie i to by za każdym razem odkrywać nowe światy i przestrzenie myśli".